Robiłem sobie ostre wyrzuty, że przez tyle dni widziałem w Laponderze tylko mordercę, nigdy zaś człowieka.
Sądząc z tego, com właśnie przeżył, był to oczywiście lunatyk450, somnambul451 — istota, która się znajduje pod wpływem pełni księżyca.
Być może swe zabójstwo na tle płciowym popełnił on w stanie zamroczenia ducha. Niewątpliwie. — Teraz, gdy ranek zaczynał szarzeć, opadła sztywna nieruchomość z jego twarzy, na jej miejscu zaś czytałeś wyraz błogosławionego pokoju.
Tak spokojnie przecie drzemać nie może człowiek, który świadomie popełnił zbrodnię: tak sobie mówiłem.
Zaledwie mogłem się doczekać chwili jego przebudzenia.
Czy on ma świadomość tego, co się stało?
Wreszcie otworzył oczy, napotkał mój wzrok — i spojrzał w stronę452.
Natychmiast podszedłem ku niemu i ująłem go za rękę:
— Niech mi pan przebaczy, panie Laponder, że dotychczas byłem dla pana tak mało życzliwy. Taka rzecz niezwykła, że — —