Muzyką Sybirską miły brzęk łańcucha,

I razy batogów przyjemne dla ucha,

I hurra Kirgizów, i Polaków jęki!

Jam siedział rozparty w kibitce wspaniale,

Kapelusz na bakier wcisnąwszy niedbale,

Jam lulkę kochankę u mych ust uwiesił;

Rozsiadłem się lepiej, miejsce’m zajął szérsze,

A kiedy skończyłem komponować wiérsze,

Jam na łeb kapelusz jeszcze głębiéj wmiesił.