Pozwól tylko z twych ustek, z róży oddech chwytać,

Na twych piersiach łabędzich spoczywać jak w niebie,

O twoje sny milutkie Pana Boga pytać;

A kiedy z lubych marzeń powrócisz do siebie,

Słodkiém cię uściśnieniem na dzień dobry witać!