z głową pochyloną słucha; po czym naraz, o ile pamięta, powtarza sobie symbol jerozolimski298 i po każdym zdaniu głęboko wzdycha.
Wierzę w jedynego Boga Ojca i w jedynego Pana Jezusa Chrystusa, Syna jednorodzonego Boga, który się wcielił w postać człowieka, ukrzyżowan, pogrzebion, wstąpił do nieba i będzie sądził żywych i umarłych, a którego królowanie nigdy się nie skończy; i w jedynego Ducha Świętego, i w jedyny chrzest pokutny, i w jedyny Święty kościół katolicki, i w zmartwychwstanie ciała, i w żywot wieczny.
Natychmiast krzyż rośnie i rozdzierając chmury rzuca cień na niebo greckich bogów. Wszyscy bledną. Olimp drży.
Antoni dostrzega u jego podstawy wielkie ciała półzaginione w jaskiniach lub podtrzymujące kamienie barkami. Są to Giganty, Tytany, Hekatonchiry, Cyklopy299 w łańcuchach.
GŁOS
słyszeć się daje niewyraźny, a straszliwy, jak szum lasów w czasie burzy, jak wycie wiatru śród przepaści:
Myśmy o tym wiedzieli: Bogowie skończyć się muszą. Uranus300 został stracony przez Saturna301, Saturn przez Jowisza. I sam on będzie strącony. Każdy z kolei. To przeznaczenie.
I z wolna się pogrążają w urwiskach góry.
Tymczasem dachówki złotego pałacu ulatują.