ANTONI

Tak... przypominam coś sobie.

I zapada w marzenie.

SZYMON

Niewinna jak Chrystus, który zginął dla mężczyzn, ona ofiarowała się dla kobiet, gdyż niemoc Jehowy objawia się w przejściu przez Adama i należy zburzyć stare prawo, wrogie porządkowi rzeczy. Jam opowiadał o tym odnowieniu w Efraim i w Issachar174; wzdłuż potoku Besor175, poza jeziorem Hula176, w dolinie Megiddo i dalej za górami, w Bostrze177 i w Damaszku. Niechaj przyjdą do mnie ci, co są pokryci winem, ci, co są pokryci błotem, ci, co są pokryci krwią; a ja obmyję ich plamy przy pomocy Ducha Świętego, którego Grecy nazwali Minerwą. Ona jest Minerwą, ona jest Duchem Świętym. Jam jest Jowisz, Apollon, Chrystus, Paraklet, wielka potęga Boga, wcielona w osobie Szymona.

ANTONI

Więc to ty, więc to ty! Ale ja znam twoje zbrodnie. Urodziłeś się w Gittoi, niedaleko Samarii. Dositheos178, twój pierwszy mistrz odpędził ciebie. Nienawidzisz Świętego Pawła, że nawrócił jedną z twych żon; i zwyciężony przez Świętego Piotra, ze strachu i wściekłości rzuciłeś w fale worek, zawierający twe czarodziejstwa.

SZYMON

Czy chcesz go widzieć?

Antoni spogląda na niego, a głos wewnętrzny szepce mu w piersi: „Dlaczego nie?”