Zrozumiałem, że niemożliwem było kazać je odprowadzić przez którego z huzarów, sam bowiem szczęk szabli wprowadził je w obłęd.
Proboszcz spoglądał smutnie na umarłego.
Zwróciwszy się wreszcie do mnie, rzekł:
— Ach! — Cóż to za fatalna rzecz się stała!