czasu pożaru w sześćdziesiątym szóstym?
Czyli usłyszym wreszcie, co się stało?
MARTA
Co się, pytacie, z dzbanem stało? Ano
nic się w tym roku sześćdziesiątym szóstym
z dzbanuszkiem tym nie stało, wasza miłość.
Nic się z nim, panie, powtarzam, nie stało.
Ostał się cało pośrodku płomieni
i z popieliska go nazajutrz rano
z taką dobyłam polewą błyszczącą,