dzban z gzymsu strącił, ktoś, proszę was, inny!
I jeszcze dziewkę mi ten wałkoń łaje!
ADAM
Ha ha, koszałki opałki! Cóż dalej?
MARTA
Więc ja do dziewki, co tam jak trup stała:
„Ewuniu — mówię, a ona siada —
czy to kto inny — pytam — był?” Zaś ona:
„Święty Józefie — woła — i Maryjo!
Co sobie matka myślą też!” — „Któż zatem?”