Bądźcie spokojna, zacna pani Marto,
Prawda się na jaw wyda wnet niechybnie.
WALTER
A cóż was znów, do licha, pani Marta
tak żywo, mój panie sędzio, obchodzi?
ADAM
Czyżbym, na Boga, jako chrześcijanin?...
WALTER
Co masz na swoją obronę? Mów, chłopcze! —
Panie pisarzu, zna pan procedurę?