groźnie:
Pani Marto!
ADAM
Woźny!
Za drzwi przeklęte babsko to! — I czemuż,
czemużby Ruprecht miał to być koniecznie?
Czyście z płonącą przy tym świeczką stali?
Wszak panna sama wie najlepiej o tym.
Ha, szelmą będę, jeśli to nie Lebrecht!
groźnie:
Pani Marto!
Woźny!
Za drzwi przeklęte babsko to! — I czemuż,
czemużby Ruprecht miał to być koniecznie?
Czyście z płonącą przy tym świeczką stali?
Wszak panna sama wie najlepiej o tym.
Ha, szelmą będę, jeśli to nie Lebrecht!