WALTER
Rzekłem.
ADAM
Do usług, wasza miłość. Zatem,
panie pisarzu, wysłać woźnych, niech mi
panią Brygidę zaraz tu zawezwą!
WALTER
Sami też, proszę, rąk przyłóżcie nieco,
by nam drogiego zaoszczędzić czasu.
Jasnotka odchodzi.
Rzekłem.
Do usług, wasza miłość. Zatem,
panie pisarzu, wysłać woźnych, niech mi
panią Brygidę zaraz tu zawezwą!
Sami też, proszę, rąk przyłóżcie nieco,
by nam drogiego zaoszczędzić czasu.
Jasnotka odchodzi.