ADAM

Nirsztajn, na honor! Znawca, widzę, przedni

z waszej miłości. Mam go wprost z Nirsztajnu.

WALTER

Trzy lata temu piłem go w Nirsztajnie

w samej tłoczni.

Adam znowu nalewa.

Hej tam, pani Marto!

A czy wysoko jest to okno wasze?

MARTA