BRYGIDA

Nie triumfuje tak, borsuka tropiąc,

myśliwy, kiedy na trop jego wpadnie,

jak ja znalazłszy one ślady. Za czym

do wielmożności tu pana pisarza,

co właśnie ku mnie szedł wysłany przez was:

„Dajcie — powiadam — spokój waszej sesji!

Rozgromcy dzbanka i tak nic znajdziecie,

bo już on sobie w piekle teraz siedzi.

Oto tu ślady, którymi pomykał”.