jeżeli łotr nie zakpił sobie z prawa.

O, na uczciwość! Tak, teraz rozumiem,

skąd ten przebrzydły smród w registraturze.

Gdyby się teraz, o czym już nie wątpię,

rachunki moje znalazły w nieładzie,

to za nic, za nic, na honor, nie ręczę.

WALTER

I ja nie.

Do siebie:

Hm, nie pomnę, czy to lewa,