lecz nikt tu krzywo, ile wiem, nie chodzi.
WALTER
do Jasnotki:
Kogo to więc pan pisarz ma na myśli?
MARTA
Niechże kum nogi wyciągnie spod stołu!
Cóż je pod stół chowacie tak skwapliwie?
Myślałby kto, że wyście szli tym śladem.
WALTER
Pan sędzia Adam!