Widzicie tedy, że wiem wszystko, panie.
WALTER
bierze list i czyta.
O, niesłychanie podstępne oszustwo!
Przecież to list fałszywy jest, na honor!
Proszę was, panie pisarzu, powiedzcie,
jestże to owo zarządzenie, które
niedawno wam tu z Utrechtu przysłano?
JASNOTKA
To, wasza miłość? Patrzaj, co za lis szczwany!