ADAM

Tak, wybaczył właśnie.

Czy jest już może w drodze do nas?

SŁUŻĄCY

Zaśby!

Jeszcze w gospodzie. Na kowala czeka.

Bo, że wam powiem, powóz nam, wiecie, pękł na dwoje.

ADAM

Aj, wyśmienicie! Więc się kłaniam pięknie. —

Kowal leń! Znam go! — Niech wybaczy, proszę,