EWA

Raz tedy siedzim u kominka społem,

matula, ojciec, Ruprecht i ja, radząc,

czyli w te Świątki, czy też w Świątki za rok

będzie wesele nasze, a tu nagle

komisja, co to rekruta wybiera,

wejdzie do izby, Ruprechta zapisze

i tym wyrokiem przeokrutnym spór nasz,

kiedy się już ku Świątkom tym przechyla,

rozstrzygnie wraz — Bóg wie, na które Świątki.