MARTA

Nie skinęłaś, mówisz,

gdy ciotka Zofia stanęła przed tobą

i zapytała: „Czy nie Ruprecht, Ewo?”

EWA

Czyżbym naprawdę? Patrzcie, sama nie wiem.

RUPRECHT

E, wielkie rzeczy! Co tam, odrobinkę!

Kiedyś chusteczkę miała w garści, Ewuś,

i gdy w nią, wiesz, siąknęłaś sobie mocniej,