Sprawa jasna przecie.

EWA

Jeśli milicja do Azji pojedzie,

to ta sakiewka, powiadacie, panie,

zostanie naszą, od was darowaną,

a jeśli tu, jak rzekliście, zostanie,

to ja za karę, żem wam nie ufała,

mam te pieniądze zwrócić wam z procentem?

Patrzy na Ruprechta.

Nie, nie, Ruprechcie! Tfy, to fałsz wierutny!