Na wprost Pelidy, drwiąca z jego strzałów,

Stoi królowa, świeża jak jej perski

Rumak wysoko wspięty, a jej głowa

Skrzy się jak nigdy, taki z niej rycerski

Blask bucha, żar i taka radość nowa,

Jak gdyby młoda jej pierś marmurowa

Pierwszy raz w życiu wdychała dech wojny.

ARCYKAPŁANKA

Do czego zmierza jej duch niespokojny?

Tysiące jeńców — czy to jeszcze mało?