Powstrzymała cwał

I jęła82 patrzeć łzawymi oczyma

Na swą królowę. Kto mi rozkaz dał?

Arcykapłanka — mówię — że się zżyma

Na oszalałą, co, ślepa jak burza,

Dla jednej głowy krwawy bój przedłuża.

Ona odrzekła: „Ty do swojej wracaj

Arcykapłanki — tak rzekła — o, tam

Na twarz niech padnie i modły zanosi,

Bo gdy się w walce tej głowy nie skosi,