A więc powstajesz? — O moja władczyni,

Uczyń to zatem tak, jak olbrzym czyni!

Nie drżyj, chociażby z podziemnej otchłani

Piekło się całe na ciebie wywlekło!

Stój, mocno stój! I chodź!... Cóż cię urzekło?

Stój tak potężnie, jak stoi sklepienie,

Bo każdy głaz osobny runąć chce!

Czoło jak zwornik nadstaw niewzruszenie

Boskim piorunom i krzycz: „Trafcie mnie!”

Niechaj rozłupią cię do samych nóg,