Więc pozdrowiony bądź, pełen urody,
Wdzięku żywota, piękny bożku młody!
O serce moje, teraz spuść z łańcucha
Nagromadzoną krew, co nań czekała
Niema, gorąca, w ciemni mego ciała!
Krwi moja młoda, niech żyłami bucha
Twój śpiew zachwytu! Uskrzydlone gońce
Rozkoszy mej, otwórzcie soków zdrój!
Niech w licach moich zapłoni się strój
Kraśnej chorągwi wiejącej pod słońce: