Oplata go wieńcami

ACHILLES

Kim, o kobieto, jesteś osobliwa?

PENTESILEA

Rzekłam: cichutko! Dowiesz się niedługo...

Ten pnącz różany niech z twej głowy spływa

Na kark, ramiona... o, tak... jasną strugą

Niechaj opada aż pod nogi twoje

I znów ku czołu niech pną się powoje!

Wzdychasz, mój miły?