Moje namioty z purpury i lamy

I niewolnicy we wszelkiej potrzebie

Na każdy znak królewskiej twojej woli.

Lecz gdy mnie w drodze, pojmujesz, ogarnie

Troska niejedna, niech cię nie zaboli,

Że masz z jeńcami razem kroczyć karnie.

W domu dopiero, Nereidy synu,

Oddać się tobie mogę całą duszą...

Teraz me serce liczne sprawy głuszą...

ACHILLES