Po raz ostatni twego mi widoku

Trzeba; niech nikt stąd dziś mnie nie wygania”.

Lecz ona, godna, co już dawno chciała

Wysłać mnie w pole — bez potomków bowiem

Korona łupem cudzym by się stała:

„Idź, słodkie dziecko — rzekła — Mars cię wzywa!

Na wieniec czeka Peleidy głowa!

Staniesz się matką, dumna i szczęśliwa...”

PROTOE

Więc jego imię rzekła ci Otrere?