pobladła
Niech język twój rozwiąże grom,
Nim, podły mówco, drugi raz
Przemówisz! Równy byłby srom
Słuchać, jak spada z hukiem głaz,
Grzmocąc w dudniące ściany skał,
Jak gdyby wiecznie lecieć miał.
Do Protoe
Wszystko mi powtórz, proszę, słowo w słowo.