Ach, wianek ran dokoła jego głowy!
Ach, jak te pąki, zapach śląc grobowy,
Na żer robactwu rozkwitają kraśnie!
PROTOE
tkliwie
A jednak miłość wieńczyła go właśnie!
MEROE
Lecz nazbyt mocno!
PROTOE
I cierniami róży!
Ach, wianek ran dokoła jego głowy!
Ach, jak te pąki, zapach śląc grobowy,
Na żer robactwu rozkwitają kraśnie!
tkliwie
A jednak miłość wieńczyła go właśnie!
Lecz nazbyt mocno!
I cierniami róży!