Świadkiem Artemida!
Wy, Amazonki wszystkie, świadczyć macie!
Twoja to strzała — niech prawda się wyda!
Trafiła jego; gdybyż tylko strzała!
Nieba łaskawe! Gdy runął, ty w pędzie,
W szalonych zmysłów zdziczałym obłędzie,
Ze zgrają psów rzuciłaś się nań cała
I... — moje usta nie chcą wypowiedzieć,
Co uczyniłaś. Chodźmy! Nie chciej wiedzieć!