Los się rozprawia z Amazonek zgrają:

Już widzę tylko błysk żelaza, z tyłu

Za Achillesem; węzeł gęsty, śliczny

Dziewic, splątany z dziką masą koni...

Zaiste, chaos mniej był chaotyczny.

ETOLCZYK

Lecz teraz — wiatr się zerwał; oto dnieje,

Jedna z leżących zrywa się na nogi.

TESALCZYK

Ha! Niechaj każdy patrzy i się śmieje: