Zeskoczył z wozu raźno i wesoło...
Oddaje lejce i odrzuca broń...
Zdejmuje szyszak, co gniecie mu czoło
Pyłem pokryte; a wszyscy rycerze,
Wszyscy królowie kupią się49 wokoło!
Sława ci, chwała, boski bohaterze!
O, wszystkich Greków porwał zachwyt szczery,
Tłum go unosi, kolana mu ściska,
Zaś Automedon dymiące ogiery
Przy jego boku prowadzi u pyska!