My się ku rzece cofniemy odwrotem,

Dziewki podstępnie wciągając w gonitwę;

Tam Agamemnon z zasadzki jak młotem

Uderzy na nie i zakończy bitwę.

Na boga gromów! Nigdzie albo tam

Ostudzisz żądzę, co jak zwierza spienia

Ciebie i gna za tobą bez wytchnienia.

Błogosławieństwo na drogę ci dam.

Tej nienawiści dłużej bym nie przeżył,

Widząc megiery tej harce szalone!