— Kocham sercem, duszą, krwią — wszystkim, czym mężczyzna może kochać kobietę.
— A ona czy wie o tym?
— Wie ode mnie, ja jej to powiedziałem.
— Czy mówiłeś o zamiarach?...
— Tak, wyznałem jej wszystko.
Rysy księżnej skrzywiły się przykrym śmiechem.
— I naturalnie zgodziła się uszczęśliwić cię, nie wątpię!
— Przeciwnie, odmówiła mi.
Księżna spojrzała na Waldemara ze zdumieniem i wzruszając ramionami, rzekła oschle:
— Nie rozumiem! Czy się bawisz moim kosztem?