Potraciły swe rozumy,

Nad przepastnym tańczą dołem,

Drżeć powinni wszyscy społem!

Śród tysiąca nie ma przecie

Ni jednego na tym świecie,

Co by wiedział, jaka góra

Przestraszliwa, przeponura,

Góra win, wyrasta skrycie

Nad tym jednym słówkiem: życie!

Kilku ludzi ze wsi wychodzi spoza węgła domu i zbliża się do Branda