wstaje i mówi powoli
A więc w noc! Przez śmierć w tej dali
Poranna się zorza pali!
idzie za Brandem. Ejnar patrzy na nią chwilę w głębokiej zadumie; potem pochyla głowę i odchodzi w kierunku zewnętrznego fiordu
KONIEC AKTU DRUGIEGO
Akt trzeci
W trzy lata później.
Mały, kamiennym murem okolony, ogród na probostwie, u stóp wielkiej ściany skalnej. W głębi wąski, cichy fiord. Drzwi plebanii wychodzą na ogród. Po południu. Brand stoi na schodach przed domem. Agnieszka siedzi na stopniach u jego nóg.
AGNIESZKA
Drogi mój mężu, dzień za dniem