Postępków pana nie rozumie;

Obcy twój pogląd w naszym tłumie.

A jeśli trzeba ten nasz lud

Pociągnąć wiarą w lepsze dnie,

Ten obowiązek zostaw mnie,

Mężnie ja spełnię taki trud!

Całe me życie jest dowodem,

Że obowiązek szedł mi przodem:

Przeze mnie lud się nasz podwoił,

Niemal potroił, nędzę-m koił.