W śmierci, w upadku! Wszędy, wszędy!

twarz chowa w dłoniach

DOKTÓR

zbliża się do niego, przygląda mu się i wstrząsa głową

Umarłym czasem chciałbyś, panie,

Nowe zgotować zmartwychwstanie,

Dać inne siewy, inne pędy!

Pan, zdaje mi się, masz nadzieję,

Że do dzisiejszych dni istnieje

Przymierze ludzi z mocą Boga.