Słodszej nie stworzył żaden czas!

Czemu pan stoi niby głaz?

Prędzej! My cuda ci pokażem!

Ja, panie, byłem wprzód malarzem!

Co to za szczęście, życie, świat

Wciągać w swą sztukę! Człek jest rad,

Że niby Stwórca może oto

Przelichy metal zmieniać w złoto!

Ale nad wszystko, czym mnie Bóg

Obdarzyć raczył śród mych dróg,