Krew ocieka jeszcze z rany,

Z kości moich szpik wyssany —

Nie powstrzymam się od łez,

Aż nadejdzie złego kres,

Aż się wszystko lepiej złoży...

BRAND

Tak obchodzim dzień ten boży?

AGNIESZKA

Nie! Lecz wybacz! Wspomnij proszę,

Jakie były to rozkosze