W ciężką walkę, w twardy bój,

Słowa twe są jako grom!

Czyż nie nadasz swoim tchom

Dźwięku pieśni, co w sen pieści

I najkrwawszy zjaw boleści?

Nie masz słowa w swym ukryciu,

Co nas nurza w świetle, w życiu?

Bóg twój chodzi w twardej zbroi,

O mą boleść On nie stoi109,

Z biednej matki drwi, nie krzepi —