Kto by sam rozstrzygać chciał,

Przeciw wszystkim, tak na schwał,

Co jest czarne, a co białe.

Mówiąc krótko: pan, przy sobie

Mając większość, chcesz mnie w grobie

Naprzód zamknąć. Jeno całe,

Widzisz, szczęście dzisiaj u mnie,

Że, miast się ułożyć w trumnie,

Ja na pański skaczę wóz,

By mnie razem z panem niósł!