Na końcu wioski — cóż pan rzecze? —
Bandę cyganów! Ćmy człowiecze,
Straszne brzydale, wszystko w kupie,
Jak skrępowany drób, w chałupie
Leży sąsiedniej; lecz kto zgadnie,
Czy dwóch lub trzech się nie wykradnie? —
BRAND
Przecież już wilię oddzwoniono.
WÓJT
Kłopot nam sprawia plemię ono,