O rękę panny przebogatej,

No, i, jak mówią, dostał baty,

Panna posłała go do diabła,

I cóż on robi? Ot, osłabła

W nim wszelka sprawność: bez rozumu

Do cygańskiego przystał tłumu,

Wziął z nich kobietę i przed skonem

Krew swą zostawił w zatraconem

Gnieździe tych czartów, no, i wiecie,

Po nierządnicy, po kobiecie