Lepsze dla mnie morskie fale,
Lepsze gnicie gdzieś na skale,
Niż ta klesza mowa wściekła,
Co zapędza mnie do piekła!
Mojaż wina, że — do czarta! —
Tylem warta, com jest warta?!
BRAND
po cichu
Głos ten, twarz ta — nie, na Boga! —
Przeczuć idzie ku mnie trwoga!