O moje dziatki, me owieczki...

Chciałem powiedzieć — mój kolego!

Proszę wybaczyć. Panie — tego...

Z jakiej by zacząć tutaj beczki...

Miałem kazanie już gotowe...

Jeno, że coś, widzisz, w głowę...

Lecz przede wszystkim dzięki — dzięki!

Człowiek prawdziwie silnej ręki,

Umiałeś, panie, rzec to mogę,

Wskroś utorować sobie drogę