Przez śmierć... A pewne są li twoje

Sądy, że, wspólną mając mowę

I myśli wspólne, tę budowę

Byliby wznieśli aż do nieba?

PROBOSZCZ

Co? Aż do nieba? Nie! Nie trzeba.

Tak się zapalać! To nikomu

Wzdyć się nie uda, do ogromu

Tego nie dorósł nikt! To baśnie!

Dalsze jest jądro, jak najjaśniej