Tak, to skutki

Pychy, upartej wiary w siebie.

Długom ja w świeckiej tkwił potrzebie;

Świat, jego puste, płone164 sprawy,

Sztuka, robiąca tyle wrzawy,

To wszystko sidła, co w szatana

Moc mnie popchnęły... Nieprzebrana

Jest łaska Boga: On z wysoka

Nie spuszczał słabej owcy z oka,

Do prawdziwego pomógł celu.