Może li tu być nasz Bóg?
Nie! Więc dalej! Precz z tych dróg
Na słoneczny łan swobody,
Kto jest żyw tu, kto jest młody!
zamyka bramę kościoła i zabiera pierścień z kluczami
Ja tu już nie księdzem wam!
Darowałem ja ten chram —
A ten pierścień niech zabierze
On li jeden!...
rzuca go do potoku