Tego wierchu, jak on ścina
Swoje skrzydła!... To godzina...
Niech się tylko dobrze sprawi
Srebrna kula!... Strzał ten zbawi...
Nagłym ruchem przykłada sztuciec do twarzy i strzela. Głuchy łoskot, jakby echo grzmotu odpowiada z wierchu
BRAND
zrywa się
Ha! Co robisz?
GERDA
Dobry strzał!